Home » Syreny z Tytana by Kurt Vonnegut
Syreny z Tytana Kurt Vonnegut

Syreny z Tytana

Kurt Vonnegut

Published
ISBN :
Paperback
306 pages
Enter the sum

 About the Book 

Kurt Vonnegut jest mistrzem współczesnej literatury amerykańskiej. Jego czarny humor, satyryczna wena i niezrównana wyobraźnia po raz pierwszy zwróciły uwagę amerykańskich czytelników w Syrenach z Tytana w roku 1959, a pozycję prawdziwego artystyMoreKurt Vonnegut jest mistrzem współczesnej literatury amerykańskiej. Jego czarny humor, satyryczna wena i niezrównana wyobraźnia po raz pierwszy zwróciły uwagę amerykańskich czytelników w Syrenach z Tytana w roku 1959, a pozycję prawdziwego artysty potwierdziła Kocia kołyska w roku 1963. Syreny z Tytana to powieść otoczona kultem przez miłośników fantastyki, w kostiumie science fiction oferująca wszystko to, za co kochają Vonneguta miliony czytelników na całym świecie: skryte pod maską ironii pytania o sens otaczającego nas świata.Syreny z Tytana obierają sobie za przedmiot rozważań ciekawe skądinąd zagadnienie, czy człowiek jest panem swoich kroków na tej ziemi. Czy ma możliwość za pomocą woli kierować swoim losem, czy skazany został na kaprysy ślepych sił, które popychają go gdzie zechcą - jak korek na morzu rozkołysany przez tajfun. (...) Znajdziemy w tej książce niepospolite dzieje Malachiego Constanta, właściciela największej fortuny na Ziemi. Zawdzięczał ją ojcu, który pędząc szare życie i kompletnie nie wiedząc, o co w nim chodzi, wpadł pewnego razu na pomysł, by kupować przedsiębiorstwa, których inicjały stanowią kolejne litery Biblii. Na Tytanie tymczasem od dwunastu tysięcy lat biwakuje Salo, przedstawiciel potężnej cywilizacji tralfamadorskiej, wysłany do sąsiedniej galaktyki z wiadomością. W pobliżu Słońca statek uległ awarii. Salo musiał lądować na Tytanie. Zawiadomił o kłopotach rodzinną planetę i czekał na część zamienną do statku. (…) Dostarcza mu jej syn Malachiego, Chrono- część ta stanowi czterocalowy odcinek stalowej taśmy z wyborowanymi dziurkami.Pogodziłem się z tym, że umrę nie odkrywszy w tym wszystkim żadnego sensu - pisze w pożegnalnym liście Constant-ojciec do Constanta-syna. Bardzo mi pasuje do tej wizji zaprezentowana w Syrenach z Tytana koncepcja Boga Doskonale Obojętnego. Wyznawcy Kościoła BDO nie lokują już w swym Bogu żadnych nadziei, uwalniając go całkowicie od odpowiedzialności za losy świata. Za co go czczą w takim razie? Właśnie za obojętność- istnieje przecież groźba, iż Bóg Doskonale Obojętny mógłby pewnego dnia zapragnąć wmieszać się nie tylko w losy Ziemi, ale i każdego człowieka, czyli po prostu ingerować w sprawy, które od dawna dobrze idą swoim torem. Strach pomyśleć, do jakiego mogłoby dojść kataklizmu!.